El Tigre Waterfalls w Kostaryce – praktyczny przewodnik po jednym z najpiękniejszych szlaków
Jeden z wodospadów El Tigre
w Kostaryce
Kostaryka słynie z parków narodowych, dżungli i wodospadów, ale niestety ze względów na rozwój turystyki, nie wszystkie miejsca są tak samo autentyczne. El Tigre Waterfalls to szlak, który wciąż zachował balans między dostępnością a dziką naturą – bez tłumów, bez betonowych ścieżek i kolejek na szlaku.
Jeśli planujesz aktywną podróż po Kostaryce i szukasz konkretnego, sprawdzonego trekkingu, ten wpis jest dla Ciebie. Opisuję trasę krok po kroku, realny poziom trudności, koszty i praktyczne wskazówki – dokładnie tak, jak sama tego doświadczyłam podczas samotnej podróży przez Amerykę Środkową.
El Tigre Waterfalls – czym jest ten szlak?
El Tigre Waterfalls to około 8-kilometrowa pętla trekkingowa, prowadząca przez dziewiczy las mglisty (cloud forest) w regionie Monteverde / San Ramón. I według mnie to najlepsza atrakcja w tej okolicy, cała trasa obejmuje:
aż 4 spektakularne wodospady,
9 rustykalnych mostów – wiszących i naturalnych, zbudowanych z pni drzew,
gęstą roślinność, ptaki, motyle i absolutną ciszę, której coraz trudniej doświadczyć w popularnych częściach Kostaryki.
Każdy z czterech wodospadów jest inny – od szerokich, potężnych kaskad, których huk słychać jeszcze zanim pojawią się w zasięgu wzroku, po bardziej ukryte, kameralne miejsca schowane w gęstej zieleni lasu mglistego. Wszystkie są idealne aby na chwilę usiąść, zjeść przekąski i złapać oddech po marszu. W połączeniu ze starymi mostami z których większość zbudowana jest z pni drzew, całość przypomina bardziej eksplorację dżungli niż klasyczny szlak turystyczny.
Ostatni odcinek – czy naprawdę jest trudny?
Przygotowując się do tego szlaku natknęłam się na powtarzające się informacje w necie, że ostatnia część szlaku jest „bardzo wymagająca”. Rzeczywiście, jest jeden fragment bardziej stromy od reszty, ale przy częstszych przerwach i minimalnej kondycji, nie powinien przysporzyć większych problemów.
Organizatorzy jednak zadbali o Twoją wygodę, bowiem do wyboru masz aż 3 opcje:
przejechać ten fragment koniem,
skorzystać z transportu 4x4,
albo – tak jak ja – wejść samodzielnie.
Jeśli jesteś w stanie przejść dłuższy trekking w Gwatemali (np. Acatenango), El Tigre to będzie przy tym pikuś. Zatrzymasz się kilka razy, złapiesz oddech i… dojdziesz bez większego dramatu. Według mnie nie ma konieczności dopłacania za dodatkowy transport. Jeśli jednak cenisz sobie wygodę lub masz problemy ze zdrowiem, to warto rozważyć te opcje.
Koszt El Tigre Waterfalls – ile to naprawdę kosztuje?
Aktualny koszt wejścia wynosi 33 USD za osobę (styczeń 2026r). W cenie zawarta jest także woda oraz kawa (bardzo przyjemny bonus po zejściu). El Tigre niestety położone jest na dość dużym uboczu i nie dojeżdża tam żaden transport publiczny. Natomiast, za 12USD (koszt w dwie strony) można wykupić shuttle bus na trasie wodospady-Monteverde. Ważne, aby zarezerwować miejsce dzień wcześniej. Takiej rezerwacji dokonasz przez WhatsApp (jest to główne źródło komunikacji w Ameryce Środkowej), numer podany jest na stronie internetowej. Wszystko jest legitne, powinien przyjechać oznakowany, klimatyzowany bus, a nie jakiś tam pan Ziutek spod sklepu. Także, o kwestię bezpieczeństwa możesz być spokojna (-y). Aha, i tak jak wspominałam koń lub 4x4 na ostatnim odcinku (za dodatkową opłatą +33USD).
Na główniej stronie mamy 2 opcje trekkingu:
1. “Full Package” - w tym transport konno lub 4x4 - cena 66USD,
2. “Big Hike” - wejście do parku, bez transportu powrotnego - cena 33 USD,
+ jeśli nie wypożyczasz auta, zdecyduj się od razu na shuttle -12USD.
Czy El Tigre Waterfalls jest warte swojej ceny?
El Tigre niezaprzeczalnie kosztuje nieco więcej niż standardowe wodospady w Kostaryce (zazwyczaj wstęp wynosi 20-25USD). Dlatego też naturalnie pojawia się pytanie czy warto dopłacać. I moim zdaniem 10x tak! Jeśli cenisz sobie kontakt z naturą, lubisz miejsca które są nieco poza utartym szlakiem (ale dalej w pełni kontrolowane przez pracowników), szukasz alternatywy do popularnych miejscówek, to doświadczenie jest z pewnością dla Ciebie.
El Tigre Waterfalls a inne trekkingi w Ameryce Środkowej
Podróżując lądem od Meksyku do Panamy, zauważyłam, że każdy kraj oferuje zupełnie inny rodzaj kontaktu z naturą i to jest według mnie wspaniałe w tej części świata.
W Gwatemali były to wulkany i surowe krajobrazy – o czym pisałam m.in. we wpisie:
Wspinaczka na wulkan Acatenango w Gwatemali – trekking, koszty i praktyczne wskazówki
El Tigre Waterfalls w Kostaryce to zupełnie inna energia: intensywna zieleń, wysoka wilgotność i wyraźna różnorodność ekosystemów. Choć Kostaryka jest finansowo droższa niż inne kraje regionu, w tym miejscu miałam poczucie, że ponoszone koszty realnie wspierają ochronę natury i zrównoważoną turystykę.
Podsumowanie
El Tigre Waterfalls to jeden z tych trekkingów w Kostaryce, które pokazują, dlaczego ten kraj tak przyciąga miłośników natury. Bez nadmiernej komercji, z piękną trasą i realnym poczuciem bycia „w środku dżungli”.
Podczas tej wyprawy – podobnie jak w Gwatemali, Nikaragui czy Panamie – prowadziłam zapiski z drogi. Część z nich, razem z praktycznymi informacjami o trasie od Meksyku aż po Panamę, znalazła się później w moim ebooku o samotnej podróży przez Amerykę Środkową. To raczej zapis doświadczeń i decyzji podejmowanych po drodze niż klasyczny przewodnik (chociaż oczywiście polecenia wspaniałych miejscówek tez się znalazły) – dla tych, którzy lubią podróżować świadomie i po swojemu.

