Jak w szwajcarskim zegarku - minusy życia w Szwajcarii
Jakie są minusy życia w Szwajcarii? Zapraszam Was na bardzo osobisty i prywatny wpis odnośnie moich doświadczeń w tym kraju. Mieszkam w kantonie Valais już ponad rok. Przez ten czas wyrobiłam sobie pewne zdanie na temat Szwajcarów, ich podejścia do osób przyjezdnych, serdeczności (lub jej braku), priorytetach i zachowaniach towarzyskich. Z pewnością, nie chcę generalizować i przedstawiać moich aspektów jako prawdy objawionej o Szwajcarach. Dlatego, przedstawiam jedynie swoje doświadczenia.
Minusy życia w Szwajcarii – wstęp
Swoimi przemyśleniami podzieliłam się na początku na social mediach. Stresowałam się wrzucając je, bo zwyczajnie nie lubię narzekać. I na pewno nie w takiej ilości. Z drugiej strony nie chce tez koloryzować czegoś na siłę. W dalszej części tego wpisu dla równowagi dzielę się także pozytywamii powodem dla którego pomimo negatywnych odczuć nadal mieszkam w Szwajcarii i nie zdecydowałam się jeszcze stąd wyjechać.
Dla szerszego kontekstu, skończyłam w Polsce studia o kierunku biotechnologia i pracuję obecnie w szwajcarskiej firmie w kantonie Valais w małej miejscowości w laboratorium przy badaniach klinicznych.
Pieniądze i sprawy materialne
W Szwajcarii bardzo często się o nich mówi. Byłaś na wakacjach? A ile wydałaś? Nowy telefon? Ile kosztował? Mieszkasz w XYZ? To ile płacisz za wynajem? Z drugiej strony, do rozrzutnych bym z pewnością Szwajcarów nie zaliczyła. Wiadomo, mają grube portfele i z pewnością potrafią zarządzać pieniędzmi. Jeśli chodzi o wydatki to są raczej zachowawczy i oglądają każdy grosz dwa razy. Kwestia która mi osobiście średnio odpowiada to poruszanie w praktycznie każdej rozmowie spraw materialnych.
Języki
W Szwajcarii są aż 4 języki urzędowe. Najczęściej jednak używa się niemieckiego i francuskiego. Mieszkam w części francuskojęzycznej, dojeżdżam do pracy 20 min gdzie już funkcjonuje język niemiecki. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej zapewniano mnie, że brak znajomosci niemieckiego nie będzie problemem gdyż środowisko jest międzynarodowe i wszyscy posługują się angielskim. W social mediach wielokrotnie dzieliłam się swoim doświadczeniem związanym z używaniem niemieckiego jako języka wiodącego w pracy. Niestety w praktyce konwersacje odbywają się po niemiecku i czasami muszę specjalnie prosić o tłumaczenie. Preferowany jest język ojczysty i angielskiego niestety używają bardzo rzadko. Nie oznacza to oczywiście, że języka nie znają, gdyż z każdym indywidualnie jestem w stanie porozumieć się po angielsku bez najmniejszego problemu.
W zespole mamy kilka osób z Polski i zawsze jak podchodzi do nas ktoś kto nie mówi po polsku to przechodzimy na angielski. Nie ważne czy rozmawiamy o sprawach związanych z laboratorium, polityce czy nowych paznokciach. Bardzo możliwe, ze to kwestia polskiego wychowania, ale Szwajcarzy raczej nie mają takiego zwyczaju.
Sociale
Bardzo możliwe, że w moim przypadku to kwestia językowa o której pisałam wcześniej, gdyż według mnie Szwajcarzy to bardzo skryty i hermetyczny naród. Aczkolwiek, rozmawiałam wielokrotnie z osobami z Niemiec i potwierdzili także moje przypuszczenia. Pomimo znajomosci niemieckiego, czuli się oni wyobcowani. Dostanie się do zamkniętego, szwajcarskiego kręgu wymaga czasu i zaufania. Jeśli chodzi o życie towarzyskie, głębsze relacje w Szwajcarii mam głównie z innymi imigrantami.
Piorytety
Praca dla mnie to głównie forma zarabiania środków, które później przeznaczam na podróże. Dla Szwajcarów praca stanowi ważną część życia. Spędzają w pracy dużo czasu, często rozmawiają o pracy, ich życie kręci się wokół pracy, moje zaczyna jak z niej wyjdę :). Dodatkowym elementem za którym nie przepadam jest odbijanie karty na wejściu i wyjściu. Mądry system automatycznie przelicza ile czasu spędzam w pracy i jeśli wyjdę 5 minut wcześniej odliczana jest procentowo kwota od wypłaty. Mimo, że kariera zawodowa nie jest dla mnie priorytetem to swoje obowiązki wykonuje sumiennie. Wiele razy zdarza się ze zostaje w pracy 10-15 min dłużej, ale dodatkowych środków wtedy nie dostaje. Szwajcarzy są zachwyceni takim rozwiązaniem, podoba im się ten system i życie według zegarka. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką systemu od-do, ale rozumiem, że niektórzy mogą docenić szwajcarską organizacje i punktualność.
Brak spontaniczności
Wakacje zaplanowane na rok do przodu, zawsze ten sam plan tygodnia, pranie w poniedziałek, zakupy spożywcze w piątek, duża przewidywalność. Rozmawiam z moimi rówieśnikami i mam wrażenie, ze rozmawiam z innym pokoleniem: trzeba odłożyć pieniądze, kupić dom, myśleć o emeryturze. Szwajcarzy są raczej domatorami. Obecnie, mój poziom odpowiedzialności jest bardziej rzucić wszystko i jechać w przysłowiowe Bieszczady. Tak, wiem jest to trochę ekstremalne podejście. Jednak każdą wolną chwilę poświęcam na podróże i odkrywanie nowych miejsc. Boję się, ale lubię podjąć ryzyko, ruszyć się z domu, zrobić coś innego niż do tej pory. W tym przypadku niestety ze Szwajcarami nie znajduje wspólnego języka.
Minusy życia w Szwajcarii, czyli dlaczego dalej tu jestem?
Praca nigdy nie była wysoko na liście priorytetów, jednak od 2 miesięcy pracuję na nowym stanowisku. Trochę z zaskoczenia zaproponowano mi awans. I tu historia zatacza koło, bo niektórzy z Was może pamiętają opowieść z aplikacją na wyższe stanowisko w Australii, gdzie prace zdobył znajomy szefowej o mniejszych kompetencjach. W tym wpisie opisuję tą sytuację z Australii.W Szwajcarii sama zostałam zauważona, bez żadnej aplikacji, referencji i tej znajomosci niemieckiego. Czuję się niesamowicie doceniona! Tak, tak jest to pozytyw odnoście Szwajcarii.I bardzo się cieszę, że ten kraj dał mi możliwości zawodowe o które nawet za bardzo się nie starałam. Mocno to doceniam.
Czy Szwajcaria będzie moim domem na zawsze? Z pewnością nie, to nie jest moje miejsce. Traktuję ją jako przystanek, bo wiem, że czeka coś znacznie lepszego za rogiem.
Moje minusy życia w Szwajcarii – Podsumowanie
Podsumowując, ile ludzi tyle opinii. Po opublikowaniu na Instagramie powyższych minusów, sporo osób zgłosiło się do mnie w wiadomościach prywatnych. Poznałam wiele historii o przyjaznych Szwajcarach, serdecznych sąsiadach zapraszających na herbatę, pomocnych kolegach w pracy i jedynie pozytywnych doświadczeniach. Dobre opinie o Szwajcarii przeplatały się z negatywnymi wrażeniami na temat mieszkania w tym kraju. Dlatego, jak podkreślałam wyżej aspekty przedstawione w tym wpisie to jedynie moje prywatne odczucia. Pamiętajcie także, że ja mieszkam w bardzo małej górskiej miejscowości (8 tysięcy mieszkańców), inne emocje odczuwać będzie ktoś z Zurychu, Genewy czy innego dużego miasta. Ostatnie co bym chciała to zrazić Was do Szwajcarii. Szwajcarskie Alpy, fantastyczne krajobrazy, różnorodne wędrówki, górskie jeziora, można by wymieniać bez końca, gdyż Szwajcarii uroku nie można odmówić. Zdecydowanie warto tu przyjechać, spędzić w Szwajcarii trochę czasu, poznać tutejszą kulturę i wyrobić sobie własne zdanie.


Szwajcaria znana jest z porządku, ale stoi za nim bardzo surowe prawo. Mandaty w Szwajcarii w 2026 roku potrafią być naprawdę wysokie i dotyczą nie tylko kierowców, ale także turystów łamiących przepisy porządkowe.