Najpiękniejsze drogi Nowej Zelandii (Południowa Wyspa) – ostrzegam, będziesz się zatrzymywać co 5 minut
Jeśli planujesz road trip po Południowej Wyspie Nowej Zelandii, jedno jest pewne – same przejazdy staną się jedną z największych atrakcji całej podróży. To kraj, w którym droga nie jest tylko środkiem transportu, ale pełnoprawnym doświadczeniem. Kręte przełęcze, turkusowe jeziora, lodowce, dzikie plaże i doliny wyglądające jak z filmu fantasy sprawiają, że zatrzymywanie się co kilka minut to absolutna norma.
Poniżej zebrałam najpiękniejsze trasy Południowej Wyspy Nowej Zelandii, które zrobiły na mnie największe wrażenie i które zdecydowanie warto wpisać do swojego planu podróży.
Droga z Queenstown do Glenorchy – spektakularny widok co kilka minut
Trasa z Queenstown do Glenorchy to jedna z najpiękniejszych dróg na Południowej Wyspie Nowej Zelandii. Z każdym zakrętem odsłaniają się kolejne panoramy jezior, strzelistych gór i zielonych dolin – trudno nie zatrzymać się co kilka minut, żeby zrobić zdjęcie. Sama Glenorchy to urokliwa, mała wioska nad brzegiem jeziora Wakatipu, znana z czerwonej chatki i molo, które szczególnie pięknie prezentują się przy zachodzie słońca. Droga była też planem dla scen filmowych, w tym „Władcy Pierścieni”, więc fani filmów znajdą tu znane krajobrazy.
Droga do Milford Sound – klasyk, który naprawdę nie zawodzi
Trasa prowadząca z Te Anau do Milford Sound to jedna z najbardziej widowiskowych dróg w całej Nowej Zelandii. Już od pierwszych kilometrów wjeżdża się w surowy, niemal filmowy krajobraz Parku Narodowego Fiordland.
Po drodze mija się Eglinton Valley – szeroką dolinę otoczoną górami, liczne wodospady spływające ze stromych zboczy oraz charakterystyczny Homer Tunnel, wykuty w skale. Każdy przystanek odsłania inny krajobraz: raz są to lustra wody, innym razem dramatyczne klify i mgła unosząca się nad doliną.
To jedna z tych dróg, gdzie nie da się jechać „na raz”. Widoki wymuszają postoje, a meta przy Milford Sound to tylko wisienka na torcie.
Lake Pukaki – droga w stronę turkusowego absurdu
Droga biegnąca wzdłuż Lake Pukaki to czysta wizualna przyjemność. Jezioro ma intensywnie turkusowy kolor, który wygląda wręcz nienaturalnie, a w tle pojawia się Aoraki / Mount Cook – najwyższy szczyt Nowej Zelandii.
To idealny przykład trasy, na której nawet zwykły postój przy poboczu wygląda jak punkt widokowy z pocztówki. Szczególnie spektakularnie jest przy dobrej pogodzie, kiedy kontrast pomiędzy jasnym jeziorem, suchym krajobrazem i ośnieżonymi szczytami jest maksymalny.
Dodatkowym atutem jest fakt, że okolica Lake Pukaki należy do obszarów Dark Sky Reserve, więc jeśli nocujesz w pobliżu, po zmroku czeka Cię jeszcze jedno widowisko – nocne niebo pełne gwiazd.
Haast Pass – droga, która zmienia krajobraz jak w filmie
Haast Pass to jedna z najbardziej niedocenianych tras na Południowej Wyspie. Droga przecina góry, doliny i lasy deszczowe, a krajobraz zmienia się dosłownie z kilometra na kilometr.
Z jednej strony surowe, alpejskie pejzaże, z drugiej – gęsta zieleń, wodospady i rwące rzeki. Po drodze znajdują się krótkie spacery do takich miejsc jak Thunder Creek Falls, Fantail Falls czy Blue Pools, które tylko podkręcają wrażenie, że jedziesz przez park narodowy, a nie zwykłą drogę.
Droga do Mt Cook Village – wjazd w serce Alp Południowych
Jeśli miałabym wskazać jedną trasę, która najlepiej oddaje klimat Południowej Wyspy, byłaby to droga do Mount Cook Village. Krótka, ale absolutnie spektakularna.
Z każdą minutą góry wydają się coraz większe i bliższe, aż w końcu asfalt kończy się niemal u stóp lodowców. To właśnie tutaj w pełni czuć skalę Alp Południowych – masywnych, surowych i totalnie przytłaczających swoją wielkością.
To także idealna baza wypadowa na krótkie trekkingi, takie jak Hooker Valley Track, ale nawet sam przejazd jest atrakcją samą w sobie.
Arthur’s Pass – dzika przyroda i góry na wyciągnięcie ręki
Arthur’s Pass to jedna z najbardziej spektakularnych górskich dróg na Południowej Wyspie Nowej Zelandii. Trasa łączy Christchurch z zachodnim wybrzeżem i wije się wśród strzelistych szczytów Alp Południowych, rwących rzek i gęstych lasów deszczowych. Co chwila odsłaniają się panoramy dolin, wodospadów i stromych skalnych ścian – to miejsce, w którym trudno przejechać kilometr bez zatrzymania się na zdjęcia.
W okolicy warto zatrzymać się przy Devils Punchbowl, imponującym wodospadzie spadającym z wysokości 130 metrów, lub w Avalanche Creek Shelter, gdzie można obserwować charakterystyczne dla regionu ptaki Kea. Arthur’s Pass to nie tylko droga, ale także początek wielu szlaków pieszych, od krótkich spacerów po wymagające trekkingi na szczyty, dzięki którym można poczuć prawdziwy klimat alpejskiej Nowej Zelandii.
Dlaczego drogi Południowej Wyspy są atrakcją samą w sobie?
Road trip po Południowej Wyspie Nowej Zelandii to podróż, w której nie chodzi o szybkie przemieszczanie się z punktu A do B. Tutaj serio czasem bardziej liczy się sam dojazd – postoje, spontaniczne zjazdy z trasy i miejsca, których zupełnie nie było w planie.
Jeśli planujesz taką wyprawę, zaplanuj mniej kilometrów, a więcej czasu. Bo na Południowej Wyspie naprawdę będziesz się zatrzymywać co 5 minut. I to według mnie jest jej największa magia.

