Więzienie w Australii

Odwiedziłam ostatnio najbardziej rygorystyczne więzienie w Australii. Jeśli planujesz wizytę w Tasmanii lub interesują Cię historyczne miejsca, zapraszam do poniższego artykułu.

 

Port Arthur

Właśnie do tego zakładu byli zsyłani najwięksi przestępcy brytyjscy. Więzienie funkcjonowało jako ośrodek karny w okresie 1833-1853. Zlokalizowane jest ok. 90 km na południe od Hobart, stolicy stanu Tasmania.  Wyjątkowe położenie tego miejsca zapewniało izolację i uniemożliwiało próby ucieczki.

Co więcej, słynny zakład karny w Port Arthur znajduje się na maleńkiej wyspie, a od Tasmanii łączy je wyłącznie wąski przesmyk 'Eaglehawk Neck’.

Taka lokalizacja umożliwia jedynie dwie drogi ucieczki: drogą morską lub przez wspomniany przesmyk. Okolice Port Arthur znane są ze wzmożonej aktywności rekinów. W rezultacie, próba przepłynięcia zatoki kończyła się tragicznie. Natomiast jeśli chodzi o drogę lądową, strażnicy odstawili teren i mocno patrolowali ten obszar. W tym celu powstała tzw. „Dog Way” – była to linia prowadząca wzdłuż przesmyku składająca się z głównie z psów myśliwskich. Według zarządu więzienia, psy o wiele szybciej wyczuwały intruza, dzięki temu strażnicy mogli szybciej reagować. Co więcej, każdy pies był trzymany na osobnym łańcuchu. Łańcuch ten był na tyle długi, że bez problemu zwierzę mogło ugryźć uciekającego więźnia. Równocześnie jego długość nie pozwalała aby wygłodniałe psy wchodziły ze sobą w żadną interakcję.

 
 

Więzienie w Australii

Zakład w Port Artur uważa się jako jeden z pierwszych na świecie który stosował głównie kary psychiczne zamiast typowo fizycznych. Najgorszą naganą za złe zachowanie była izolatka mikroskopijnych rozmiarów. Dodatkowo, wprowadzono zakaz rozmów oraz dostępu do światła. Oznaczało to, że więzień przebywał sam ze sobą w ciemności bez kontaktu ze współwięźniami czy nawet strażnikami przez kilka miesięcy. W rezultacie, wielu z nich zmagało się z chorobami psychicznymi po takich sankcjach.


Kolejnym przykładem kary stosowanej w najgroźniejszym więzieniu w Australii było golenie głowy czy zabieranie ubrań oraz marsze nago przy spotkaniach grupowych. Wszystko to miało na celu trafić w ludzką godność.

 
 

Próby ucieczki

Zastanawiasz się pewnie czy z największego więzienia w Australii udało się komuś uciec? Tak! Odbyło się kilkanaście prób ucieczki, z czego najsłynniejsze były dwie. Jeden z więźniów wpadł na pomysł przebrania się za… kangura! Zdarł skórę z kangura, założył ją na siebie i skocznym krokiem chciał przejść przez przesmyk. Niewątpliwie jego plan miał tylko jeden problem – zachowywał się zbyt głośno, szybko został wyłapany przez strażników i wtrącony do celi w Port Arthur.

Natomiast inny skazany podjął się próby ucieczki drogą morską. Próba okazała się sukcesem, jednak skazany dał się później złapać za dodatkowe przestępstwa które popełnił będąc już na wolności. Jako osoba z wieloma przewinieniami na koncie wysłano go od razu do Port Arthur, gdzie zyskał szacunek innych więźniów za pokonanie niebezpiecznej „drogi z rekinami”.

 
 
 

Informacje praktyczne

Aby zobaczyć najsłynniejsze więzienie w Australii, zarezerwuj sobie 2-3h. Bilet kosztuje $42/osobę, w ramach biletu można odbyć 40 min pogadankę z przewodnikiem lub zacząć od razu samodzielne zwiedzanie. Oprócz centralnej części więzienia warto udać się na wzgórze aby zobaczyć ruiny ówczesnego kościoła. Kończąc, polecam także rezydencje komendanta. Liczba osób jednocześnie przebywających w środku jest ograniczona i do wejścia ustawia się spora kolejka.

 

zobacz także inne wpisy o Australi - np. jak zaplanować podróż do Australii.

Previous
Previous

Najlepsze aplikacje do szukania noclegów na dziko: Twój przewodnik po campingu

Next
Next

Meduzy w Australii - TOP najgroźniejszych gatunków