Isla Holbox – tropikalne wibracje w Meksyku
Ukryta na północnym krańcu półwyspu Jukatan, Isla Holbox to miejsce, gdzie czas płynie wolniej, a buty możesz schować do plecaka na cały pobyt. Wyspa zachwyca dziką przyrodą, brakiem utwardzonych dróg i pastelową paletą kolorów – od różowych flamingów po błękitne niebo i turkusowe morze. Isla Holbox to raj dla podróżujących solo, szukających spokoju, natury, ale też znajdziesz tutaj przyjazną społeczność backpackersów i artystów.
Isla Holbox odwiedziłam w ramach swojej 5-miesięcznej podróży po Ameryce Środkowej od Meksyku aż do Panamy. Sprawdź także inne wpisy z tej niesamowitej solo wyprawy.
Główne atrakcje:
Snorkeling z rekinem wielorybim (maj–wrzesień) – jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można pływać z rekinem wielorybim – największą rybą na świecie, całkowicie łagodną dla człowieka. Wyprawy trwają około 6–7 godzin i obejmują też snorkeling w krystalicznych wodach i lunch na plaży.
Punta Coco – bioluminescencja. Hostele i przewoźnicy będą zapewniać o konieczności wybrania zorganizowanego wyjazdu. Nie słuchaj ich! Wybierz się wieczorem (im ciemniej tym lepiej, czyli po 20-21), wejdź do wody i poruszaj lekko ręką. Bioluminescencję widać jedynie w ruchu. Widziałam osoby czekające na plaży aż się coś zaświeci, a przecież to nie do końca tak działa. Na plaży jest zawsze sporo ludzi, więc z pewnością nie będziesz sama jeśli obawiasz się o kwestię bezpieczeństwa.
Punta Mosquito – obserwacja ptaków głównie flamingi i pelikany. Znajdziesz tu także duży sandbank, czyli wyspę piaskową. Wypożycz rower (dojazd z centrum 20/30 min), a następnie przepraw się przez zatoczkę (woda sięgała mi do pasa) i ciesz się nieskazitelnie czystą plażą i rajskimi widokami.
Relaks na plaży i huśtawki w wodzie – plaże na Holbox są szerokie, niemal puste i z niesamowicie płytką wodą, sięgającą kostek nawet kilkaset metrów od brzegu. Można godzinami chodzić po piasku, kąpać się, bujać na słynnych huśtawkach w oceanie lub odpoczywać w hamaku zawieszonym między palmami.
Uliczne murale i klimat artystyczny – na każdym kroku spotkasz kolorowe murale, ręcznie malowane znaki, galerie i warsztaty. Lokalne kawiarenki, wegańskie knajpki i butikowe hostele tworzą przyjazny klimat dla osób w podróży solo. Niektóre hostele (jak Tribu czy Che Holbox) oferują zajęcia jogi, wspólne gotowanie i ogniska na plaży.
Taqueria Mateo
Polecane i sprawdzone knajpy:
Tierra Mia Juice – dobra kawa i pyszne smoothie, można sobie samemu skonstruować śniadanie i zdrowy napój
Taqueria Mateo – pyszne lokale przekąski i świetne tacos, najtańsze na wyspie bez kompromisu w smaku
La conquista empanadas – wspaniałe empanadas zwłaszcza beef empanada
Zakwaterowanie:
Nocowałam w Che Hostel, jest nieco na uboczu (10 min spacer do centrum), ale miał wspaniałą atmosferę i chętnie integrujących się innych solo podróżników.
Bezpieczeństwo:
Czułam się bardzo bezpiecznie. Wyspa jest mała, turystów sporo, lokalsi dbają o bezpieczeństwo przyjezdnych, ponieważ Holbox w pełni opiera się na turystyce 9/10.
Transport:
Prawdopodobnie będziesz dojeżdżać z Cancún lub Valladolid. Chociaż praktycznie z każdego miejsca w Meksyku dojedziesz autobusem ADO lub colectivo do portu Chiquilá (ok. 2,5–3h), a stąd regularnie odpływają promy na wyspę. Rejs jest dość krótki i trwa raptem 20 minut.
Inne:
Gotówka: Na wyspie mogą być problemy z bankomatami, dlatego najlepiej zabrać ze sobą wystarczającą ilość pesos z lądu.
Sezonowość: W porze deszczowej (czerwiec–wrzesień) mogą zdarzyć się gwałtowne, krótkie opady, ale to też czas na rekiny wielorybie i bioluminescencję!
Isla Holbox podsumowanie
Isla Holbox to rajska, spokojna wyspa na północy Jukatanu, która zachwyca białym piaskiem, turkusową wodą i totalnym chilloutem. Nie ma tu wielkich resortów ani zgiełku — zamiast tego są kolorowe murale, wąskie uliczki z piasku, hamaki rozwieszone nad wodą i zachody słońca, które wyglądają jak z pocztówki. To idealne miejsce, żeby zwolnić tempo, obserwować flamingi, popływać z rekinami wielorybimi (w sezonie) i poczuć klimat prawdziwej karaibskiej wyspy. Holbox łączy w sobie luz, naturę i lekko boho atmosferę — idealną dla tych, którzy zamiast „all inclusive” wybierają bose spacery po plaży.
Sprawdź także wpis - solo podróż do Meksyku, miesiąc jedzenia tacosów i pierwsze przemyślenia


Co się dzieje, gdy nie masz nikogo obok siebie, gdy każda decyzja należy tylko do Ciebie, a wszystkie przyzwyczajenia musisz dostosować do nowego “niebezpiecznego” świata? Zapiski z solo podróży po Meksyku